Archiwum 11 lipca 2003


lip 11 2003 listen to your heart...
Komentarze: 1

to mi dzisiaj powiedziała pewna bardzo bliska mi osoba. easy to say...

koniec dnia, burza mózgu, tornado myśli... smutek przeplatany jeszcze większym smutkiem...

szukam spokoju, szukam siebie, szukam radości w słońcu i w ludziach, chłonę tylko pozytywne wibracje otoczenia - i nie wychodzi!!!

Dezyderata
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.

O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych,
oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz
w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się
spraw młodości.

Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.

Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź uważny. Dąż do szczęścia.
 
szczęścia... hmmm...
"kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć w tym samym kierunku"...

kevin : :
lip 11 2003 it's a heart-ache...
Komentarze: 2

nothing but a heart-ache...

nie wiem nawet dlaczego aż tak mocno reaguję na świat wokół mnie, dlaczego aż tak mocno rzeczywistość wgryza się w moje serce i duszę... już myślałem, że uodparniam się ale to nieprawda!

życie mi się pieprzy. rozstałem się z kimś, bo już nie było sił na trwanie w związku pełnym nijakości i smutku. związałem się z kimś innym, jest dobrze, śpimy wtuleni w swoje ramiona i jakby Niebo się pochyliło ku Ziemi...i jakiś cierń, który w sercu wierci bolesną dziurę!!!

młody, przystojny, uśmiechnięty, inteligentny... codziennie słyszę miriady superlatyw pod swoim adresem i w niektóre nawet wierzę :-) tylko brak jakiegoś fundamentu! podobno trzeba znaleźć to w sobie, a nie w drugim człowieku... tylko jak już jest drugi człowiek... nie wiem, co pisać. boli coś co mnie nie dotyczy. o co chodzi? o przeszłość, o sprawy, nie tak zresztą odległe, które działy się w życiu nie moim, ale mojego lubego... nie wiem, na ile przeszłość odbija się w teraźniejszości i przyszłości człowieka, myślę, że mocno... czy ja mam siłę na walkę z wiatrakami wspomnień i uwarunkowań? boli mnie coś w sercu, coś, czego nazwać nie potrafię. to wszystko mój problem...

 

 

kevin : :